30/01/2013 21:59

Dali innym szczebel do sławy

-a A+

Spotkanie w KG RP we Lwowie (Fot. Konstanty Czawaga)

Ponad czterdziestoosobowa delegacja z Polski, przedstawiciele władz ukraińskich i Polacy ze Lwowa złożyli hołd uczestnikom powstania styczniowego w niedzielę 27 stycznia.

Posłowie, senatorowie, przedstawiciele rządu, Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, dowództwa Garnizonu Warszawa, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, na czele z szefem Kancelarii Prezydenta Jackiem Michałowskim uczestniczyli w uroczystościach w katedrze lwowskiej i na Cmentarzu Łyczakowskim.

W katedrze lwowskiej został odczytany list prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. Liturgii przewodniczył biskup pomocniczy lwowski Leon Mały. – Polegli w walce o wolność naszego narodu, o suwerenność naszej Ojczyzny, są dla nas nauczycielami miłości ojczyzny, – zaznaczył w homilii ks. infułat Józef Pawliczek, wikariusz generalny archidiecezji lwowskiej. Kaznodzieja przywołał słowa z „Ody do młodości” Adama Mickiewicza:

I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
Jeżeli poległym ciałem
Dał innym szczebel do sławy grodu.

Zarówno list prezydenta Komorowskiego, homilia, jak też inne przemówienia nawiązywały do okoliczności historycznych, w których wybuchło powstanie styczniowe.

– Powstanie Styczniowe jest dla nas pamięcią wspólną. Wszyscy napełnieni jesteśmy jednym duchem, bo powstanie styczniowe było ważne nie tylko dla nas Polaków, dla nas Ukraińców, ale także dla wielu narodów. Także dla Rosjan, którzy walczyli z caratem. Wszyscy walczyliśmy z caratem, ze zniewoleniem, – podkreślił minister Jacek Michałowski.
Fot. Konstanty Czawaga

Biskup Leon Mały mówił o kościołach w głębi Rosji, które powstały poniekąd dzięki powstaniu styczniowemu budowane przez zesłańców. – Kościół w Irkucku, kościoły na Krymie, miejscowość Grigorjewka, Konstantinowka to wszystko kościoły, które powstały dzięki powstaniu: utworzyły się ośrodki, które modlą się o nawrócenie Rosji, – zaznaczył biskup Leon. – Matka Boża w Fatimie powiedziała: módlcie się o nawrócenie Rosji. Nie tylko o biednych grzeszników, ale o nawrócenie Rosji. Tak jak pan minister wspomniał – na sztandarze był Orzeł, Pogoń i był Archanioł, a pośrodku obraz Matki Bożej Częstochowskiej. I niech Matka Boża zatriumfuje nad wszystkimi narodami. I nad Rosją niech zatriumfuje jej niepokalane serce, – kontynuował.

Ksiądz Józef Pawliczek kilkukrotnie cytował polskich poetów. Kazanie rozpoczął od refleksji nad Dekalogiem. Na koniec przytoczył fragmenty innego dekalogu: – Czcij Polskę, ojczyznę Twoją! Jam jest Polska, ojczyzna twoja, ziemia ojców, z której wzrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz. (…) Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz ją miłował więcej niż siebie samego, – cytując dziesięć przykazań Polaka autorstwa Zofii Kossak-Szczuckiej, nawoływał kaznodzieja.

Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski złożył podziękowanie wszystkim obecnym na mszy i uczestnikom kolejnych uroczystości, a polskiej społeczności za opiekę nad grobami bohaterów powstania styczniowego. Dziękował też delegacji z Warszawy, której uczestnicy reprezentowali różne opcje polityczne. Podziękował obecnym przedstawicielom władz ukraińskich. – Cieszymy się szczególnie dlatego, że coraz więcej jest zrozumienia ze strony naszych ukraińskich przyjaciół, ukraińskich partnerów dla wspólnej pamięci, – zaznaczył minister Michałowski. – Wspólne marzenia o wolności, o niezależności ziściły się. Mamy wolną Ukrainę, mamy wolną Litwę, wolną Białoruś i wolną Polskę. I za to trzeba w tej chwili dziękować sobie nawzajem. Dziękować Panu Bogu, dziękować historii. Ta tradycja bardzo nas zobowiązuje. Zobowiązuje nas na przyszłość.

Stanisław Kawałek, członek Organizacji Polskich Kombatantów Wojny Światowej 1939-1945 i Osób Represjonowanych miasta Lwowa (Fot. Krzysztof Szymański)

Po uroczystościach w katedrze lwowskiej, delegacja parlamentarzystów RP, zorganizowana przez Kancelarię Prezydenta pod przewodnictwem szefa Kancelarii Jacka Michałowskiego, w towarzystwie licznie zgromadzonej polskiej społeczności Lwowa i przedstawicieli władz wojewódzkich, udała się na Cmentarz Łyczakowski, aby oddać hołd powstańcom, spoczywającym na tzw. Górce Powstańców. 

Kwatera powstańcza usytuowana jest na samym szczycie wzgórza Cmentarza Łyczakowskiego. Jest tutaj 230 grobów powstańców, udekorowanych jednakowymi żelaznymi krzyżami. W okresie dewastacji cmentarza zachowała się prawie niezniszczona.

Dawny wygląd nagrobków przywrócono w okresie prac na cmentarzu firmy Energopol. Obecnie kwaterą opiekuje się Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi. Z funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego odnawiany jest centralny pomnik Szymona Wizunasa z Moczydłów Szydłowskiego. Na uroczystości, które odbyły się we Lwowie 22 stycznia, kwaterę przygotowano dekorując krzyże biało-czerwonymi wstążkami.

Mimo obfitych opadów śniegu, droga na szczyt wzgórza została oczyszczona, nie było żadnych problemów z dotarciem na kwaterę powstańczą. Jacek Michałowski podziękował lwowiakom za opiekę nad tak ważną kwaterą, na której spoczywają ci, którzy przed 150 laty walczyli przeciwko uciskowi caratu. Wspomniał też swego pradziadka, który był uczestnikiem powstania na Żmudzi. – Tu spoczywają powstańcy, którzy po różnych momentach powstaniowych znaleźli tu swój kres. Mieszkali na Litwie, mieszkali na ziemi lwowskiej, mieszkali na innych terenach, a tu, w gościnnej ziemi lwowskiej, znaleźli spoczynek, – zaznaczył szef Kancelarii Prezydenta.

Przemawia Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta RP (Fot. Konstanty Czawaga)

Jacek Michałowski opowiada dziennikarzowi Kuriera Galicyjskiego: „Mój pradziadek, Antoni Michałowski, urodzony w 1842 roku, był lekarzem i jako młody lekarz był w powstaniu. Leczył, jeździł wszędzie, gdzie była potrzeba, a z drugiej strony był reprezentantem Rządu Narodowego na Żmudzi. Był emisariuszem, łącznikiem pomiędzy oddziałami. Niestety, w lipcu albo w sierpniu 1863 roku, namierzyli go jak jechał do oddziału. Ktoś doniósł i złapano go. Siedział w więzieniu, wysłali go na Syberię. Ale na szczęście tam, jako lekarz, miał zupełnie przyzwoicie. Po paru latach była amnestia i wrócił. Ale niestety, nie wrócił na swoją kochaną Żmudź, tylko w okolice Warszawy. No i dzięki temu, jesteśmy tam do dzisiaj. I historia rzeczywiście jest o tyle ciekawa, że on spisał swoje wspomnienia z tej wywózki na Syberię. Przechowujemy w domu jego pamiętnik, gdzie opisuje jak było, z kim się spotykał, gdzie był, jaki były losy jego i innych powstańców. Tam na Syberii był kierownikiem małego szpitala. Miał stosunkowo spokojne życie, ale za to dużo widział, co się działo z powstańcami, znał ich losy. Ja go nie poznałem, bo zmarł tuż przed wojną, ale mój dziadek opowiadał mi bardzo wiele o tym, co usłyszał od swego ojca. Dlatego w naszej rodzinie odnosimy się do powstania z naprawdę wielkim-wielkim szacunkiem. Pradziadek jest pochowany w Warszawie na przepięknym cmentarzu, na Powązkach warszawskich”.

Po krótkiej modlitwie, delegacje Kancelarii Prezydenta RP, Sejmu, Senatu, Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, MSZ Ukrainy oraz polskich organizacji złożyły wieńce i wiązanki kwiatów, zapalili znicze na grobach powstańców. Uroczystości na Górce Powstańców zakończyły się odśpiewaniem hymnu narodowego.

Delegacje złożyły też hołd przy grobie malarza Artura Grottgera – piewcy powstania. Uczczono generała wojsk powstańczych Antoniego Jeziorańskiego, którego żołnierze pokonali Rosjan w jednej z większych bitew powstania pod Kobylanką. Wieńce złożono również na płycie grobu Nieznanego Żołnierza na Cmentarzu Orląt i pod pomnikiem Ukraińskiej Armii Galicyjskiej.

Fot. Konstanty Czawaga

Dalszy ciąg uroczystości przebiegał w siedzibie Konsulatu generalnego RP we Lwowie. Odbyła się tu uroczystość nagrodzenia osób zasłużonych na rzecz krzewienia kultury polskiej i pamięci historycznej. Minister Michałowski za działalność na rzecz społeczności polskiej na Ukrainie wręczył Teresie Dutkiewicz Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, a Janowi Franczukowi i Teresie Teterycz – Krzyże Kawalerskie tegoż Orderu. Wręczając odznaczenia, minister Jacek Michałowski podkreślił, jak symboliczna jest chwila wręczenia nagród.

– 150-lecie Powstania Styczniowego jest wspaniałą okazją, żeby pamiętać nie tylko o tych, którzy przed 150. laty walczyli o naszą i waszą wolność, ale i o tych, którzy dziś pracują dla wspólnego dobra Polski i Ukrainy. Walki toczyły się na terenach dzisiejszej Ukrainy, Białorusi, Polski, Litwy i Łotwy. Byli to ludzie różnych narodowości i różnej religii, byli to ludzie, których łączyła najważniejsza sprawa – walka o wolność, walka z rosyjskim caratem. Bowiem wolność nie jest kwestią narodowości, lecz kwestią czucia się wolnym – mówił minister.

W imieniu nagrodzonych przemawiała Teresa Dutkiewicz:
– Jesteśmy zaszczyceni i wzruszeni, że właśnie w czasie obchodów 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego otrzymujemy tak wysokie odznaczenia. Nasi przodkowie, powstańcy, walczyli o wolność i niepodległość Polski. Nam rzeczywistość określiła inne cele. Każdy z nas od wielu lat działa rzecz zachowania tradycji narodowych, zachowania pamiątek historii, dba o zachowanie kultury i słowa polskiego. Czynimy to z potrzeby serc, zgodnie z zasadami wyniesionymi z domów rodzinnych.

Wsparcie rządu polskiego poprzez konsulat generalny i ambasadę RP jest dla nas bardzo ważne. Nie czujemy się osamotnieni w naszych poczynaniach. Ciesząc się z przeżyć dnia dzisiejszego, nie spoczniemy na laurach, ale będziemy kontynuować naszą pracę do póki sił starczy.

W spotkaniu w konsulacie wziął udział gubernator województwa lwowskiego Michajło Kostiuk i wiceprzewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rostysław Koszuliński.

Konstanty Czawaga, Krzysztof Szymański