Konferencja „Sojusz Piłsudski – Petlura. Spojrzenie po 98 latach”

-a A+

W Warszawie rocznicę podpisania umowy Piłsudski – Petlura uczczono konferencją naukową, na którą przybyli najlepsi specjaliści w tej dziedzinie z Polski i Ukrainy.

Sesja została zorganizowana przez Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i Instytut Nauk Politycznych Polskiej Akademii Nauk pod patronatem Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa.

Spotkanie otworzył Jan Malicki, dyrektor Studium Europy Wschodniej:

- Podpisano dokument w nocy z 20 na 21 kwietnia. Zawarto ten sojusz całkiem niedługo po wojnie polsko-ukraińskiej, w czasie, gdy obie armie musiały pamiętać o krwi wzajemnie przelanej, a jednak przywódcy obydwu krajów uznali, że sytuacja wymagała pozostawienia na boku złej pamięci i postawienia na sojusz, ponieważ zagrożenia ze strony trzeciej są o wiele większe. Zagrożone było istnienie państwa ukraińskiego i Polski, do której zbliżały się już wojska bolszewickie.

Ze strony ukraińskiej przemówił znany dziennikarz i publicysta Witalij Portnikow.

Witalij Portnikow i Jan Malicki (fot. Wojciech Jankowski)

Konferencja była podzielona na dwie sesje, które poprowadzili: dyrektor Instytutu Nauk Politycznych PAN prof. Grzegorz Motyka, dyr. Jan Malicki i Witalij Portnikow. Referaty wygłosili najwybitniejsi specjaliści, między innymi: prof. Jan Jacek Bruski z Krakowa, prof. Michał Klimecki z Torunia, prof. Jan Pisuliński z Rzeszowa.

- Dzisiaj upływa rocznica układu Piłsudski – Petlura i uważam, że warto o tym przypomnieć – powiedział prof. Grzegorz Motyka. – Polacy i Ukraińcy podpisali porozumienie, na mocy którego rozpoczęła się polsko-ukraińska ofensywa na Kijów, której celem było wywalczenie wolnej Ukrainy. Ta wojna przerodziła się w wojnę polsko-bolszewicką, w której armia ukraińska walczyła u boku polskiej, między innymi w obronie Zamościa czy pod Komarowem. To są rzeczy mało znane w Polsce i na Ukrainie, a takie momenty naszej historii również istnieją.

W ramach konferencji zaprezentowano poświęcony sojuszowi polsko-ukraińskiemu z 1920 roku film w reżyserii Jerzego Lubacha „Trudne braterstwo”. Złożono również wieńce na grobach petlurowców – oficerów i żołnierzy ukraińskich – pochowanych na cmentarzu prawosławnym na Woli oraz pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

Na Woli uczczono pamięć Marka Bezruczki. Jan Malicki powiedział nad grobem ukraińskiego oficera:

- Marko Bezruczko jest dla Ukraińców, a jeszcze bardziej dla Polaków postacią symboliczną, ponieważ bronił Zamościa. Tłumaczę zawsze zdziwionym studentom, że w czasie wojny, gdy jest narada sztabowa, liczą się stopnie oficerskie. Okazało się, że przy tej naradzie najstarszy był Bezruczko. Był wtedy pułkownikiem, a nie jak się przyjęło – generałem. Oficerowie oddają się do dyspozycji najstarszego stopniem. Jak jest podpisany sojusz wojskowy, to nie ma znaczenia z jakiej ktoś jest armii, ani jakiej jest narodowości, tylko jaki ma stopień. Wszyscy oficerowie polscy podporządkowali się Bezruczce!

Konferencja odbyła się 21 kwietnia na Uniwersytecie Warszawskim w sali Balowej Pałacu Potockich. Organizatorzy zapowiedzieli, że wygłoszone referaty ukażą się drukiem w Przeglądzie Wschodnim.

Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 8 (300) 25 kwietnia – 14 maja 2018

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2021 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.