Symon Petlura w Stanisławowie

-a A+

Postać Symona Petlury jest nie tylko charyzmatyczną dla ukraińskiej historii, ale utożsamia się ją z przywódcami odrodzenia narodowego w innych krajach europejskich z początku XX wieku. Nowe autorytety społeczne pojawiły się po rozpadzie wielonarodowych imperiów, wywołanym antagonizmami I wojny światowej. Józef Piłsudski w Polsce, Karol Gustaw Mannerheim w Finlandii i Symon Petlura na Ukrainie stanęli na czele walki swoich narodów o niepodległość.

Polakom i Finom udało się odzyskać wolność i zbudować własne państwa, ale Ukraińcom się to nie udało z powodu braku silnego międzynarodowego poparcia i wewnętrznego rozbratu i kłótni. Zarówno Polacy jak i Finowie w najważniejszym momencie walki odrzucili różnice polityczne i zjednoczyli się wokół swoich liderów. Ukraińcom nie udało się pokonać wewnętrznych sprzeczności i zostali podzieleni pomiędzy sąsiednie państwa.

Pośród przywódców Ukraińskiej Centralnej Rady w okresie ukraińskiej rewolucji 1917-1921 roku tylko Petlura rozumiał konieczność utworzenia własnych sił zbrojnych jako gwarancji uzyskania niezależności. On też jako jedyny przywódca tej rewolucji pozostawał na Ukrainie do końca walki o jej wolność i niezależność. Dlatego też w 1922 roku będący jeszcze przy zdrowych zmysłach przywódca bolszewików Włodzimierz Lenin, nakazał fizyczne zniszczenie Symona Petlury jako największego zagrożenia dla „czerwonego imperium”. Sowiecka propaganda w określenie „petlurowiec” wkładała cały możliwy negatywny sens. Dla Ukraińców tymczasem stał się on symbolem walki o swoje prawa i narodową godność.

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że Petlura po raz pierwszy odwiedził Stanisławów podczas „galicyjskiego” okresu swego życia – między jesienią 1904 roku i październikiem 1905 toku, gdy mieszkał we Lwowie. Do Galicji Petlura przyjechał uciekając przed prześladowaniami władz carskich za aktywny udział w ukraińskim życiu politycznym – właściwie, za organizację chłopskich protestów w guberni połtawskiej wiosną 1902 roku. Od marca do października 1905 roku Symon Petlura redagował partyjne pismo „Selanyn” („Wieśniak”), organ Ukraińskiej Rewolucyjnej Partii (URP), której członkiem był od 1900 roku. W tym czasie współpracował z takimi wydaniami jak „Literacko-naukowe wiadomości”, „Notatki NTSz”, „Wola”. W grudniu 1904 roku na konferencji URP we Lwowie wystąpił przeciwko połączeniu się z Rosyjską Socjal-demokratyczną partią robotniczą, której liderem był Włodzimierz Lenin. Przez kilka miesięcy studiował na kursach ukrainoznawstwo na Uniwersytecie Lwowskim. Przyjaźnił się z Iwanem Franką, Wołodymyrem Hnatiukiem. Dzięki temu ostatniemu poznał przywódcę Ukraińskiej Centralnej Rady Mychajła Hruszewskiego. Podtrzymywał kontakty z liderami lokalnych partii ukraińskich. Po ogłoszeniu amnestii politycznej w Rosji wrócił na Naddnieprzańską Ukrainę w październiku 1905 roku.

Jak wiadomo z oficjalnych źródeł Petlura przebywał w Stanisławowie, wówczas tymczasowej stolicy Zachodnio Ukraińskiej Republiki Ludowej (ZURL) z oficjalną wizytą od 24 po 28 lutego 1919 roku jako Główny Ataman wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL). O tej wizycie pisała oficjalna gazeta rządowa „Republika” w dniu 25 lutego 1919 roku w rubryce „Ostatnie wiadomości”, tytułując wiadomość „Przyjazd Petlury do Stanisławowa”.

Symon Petlura i Józef Piłsudski przed wagonem Petlury

Po drodze do Stanisławowa, 23 lutego, pociąg z Głównym Atamanem na krótko zatrzymał się w Tarnopolu, gdzie go witano i fetowano na dworcu kolejowym. Do Stanisławowa Symon Petlura przybył rankiem w poniedziałek 24 lutego 1919 roku. Tu również urządzono mu uroczyste spotkanie na dworcu kolejowym.

Powitali go prezydent Rady Sekretarzy Państwowych ZURL (faktycznie premier rządu – aut.) Sydor Hołubowicz, jego zastępca Petro Bubela, sekretarz spraw wewnętrznych Iwan Makuch, sekretarz dróg Iwan Myron, dyrektor kolei Aleksander Łysyj, komendant Stanisławowa ataman Teodor Rożankowski, oraz przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych. Obecny był wśród nich znany działacz społeczny Iwan Boberski, kierownik Wydziału propagandy Sekretariatu Państwowego ZURL.

Po wysłuchaniu hymnu Ukrainy Symon Petlura dokonał przeglądu kompanii reprezentacyjnej wojska ZURL, przywitał przybyłych przedstawicieli władz i autem udał się do centrum miasta. Wraz z nim do Stanisławowa przybył sztab Petlury i sekretarz sądownictwa ZURL Osyp Buraczyński.

Defilada kadetów na peronie stanisławowskiego dworca

Przytoczmy niewielki fragment publikacji z gazety „Republika” z dnia 26 lutego 1919 roku, która na pierwszej stronie charakteryzuje postać Petlury na tle ukraińskiej rewolucji i stosunek do niego ówczesnego społeczeństwa ukraińskiego:

– W mieście naszym gości przewodniczący Dyrektorii i Główny Ataman Ukraińskich wojsk republikańskich S. Petlura. Kto taki Petlura poza oficjalnym stanowiskiem, mówić społeczności ukraińskiej nie potrzeba. Jak szeroka i długa ziemia ukraińska, imię to jest na ustach każdego. I nie tylko obywateli Ukrainy. Znają go dobrze również wrogowie URL. I tylko na Ukrainie imię Petlury znane jest wszystkim i każdemu z osobna. Znają go też daleko poza granicami URL, wszędzie tam, gdzie chociaż trochę interesują się Ukrainą. Bo Petlura już dziś jest symbolem ukraińskiego narodowo-politycznego wyzwolenia, symbolem twórczej pracy dla ukraińskiej państwowości.

We wtorek 25 lutego po obiedzie Symon Petlura wyjechał na inspekcję do Stryja, gdzie również urządzono mu uroczyste spotkanie. Oficjalne przyjęcie w Stanisławowie z okazji przyjazdu Głównego Atamana odbyło się we środę 26 lutego o godz. 14:00. Na przyjęciu obecny był prezydent Ukraińskiej Rady Narodowej ZURL Jewhen Petruszewicz, prezes Rady Sekretarzy Państwowych ZURL Sydor Hołubowicz, wszyscy sekretarze państwowi obecni w tym czasie w Stanisławowie, biskup stanisławowski obrządku greckokatolickiego Hryhorij Chomyszyn, sztab Głównego Atamana oraz przedstawiciele władz cywilnych.

Gazeta „Republika” w numerze z dnia 27 lutego opublikowała materiał zatytułowany „Przyjęcie na cześć Petlury”, w którym wymieniono wszystkich gości i przedstawiono w skrócie treść wypowiedzi powitalnych Jewhena Petruszewicza i Symona Petlury. W swoim słowie Główny Ataman określał Galicję jako Galicyjska Ukraina i wypowiadał życzenia jedności wszystkich ziem ukraińskich w walce o niezależność.

Specjalnie dla gazet „Republika” i „Strzelec”, organu UAG, Symon Petlura udzielił wywiadu rankiem 27 lutego. Z Atamanem rozmawiali dziennikarz „Republiki”, ukrywający się pod inicjałami M. S. i redaktor naczelny „Strzelca” Wasyl Paczowski. Wywiad, zatytułowany „Rozmowa z przewodniczącym Dyrektorii S. Petlurą”, ukazał się na pierwszej stronie „Republiki” w numerze z dnia 28 lutego. Główną uwagę dziennikarze poświęcili stanowisku międzynarodowemu URL oraz organizacji i zabezpieczeniu ukraińskiego wojska. Interesujący jest fragment, opisujący „tajemnicę popularności Atamana”, który przytaczamy:

– I oto przed nami jest on, przed nami – zdobywca Kijowa, bożyszcze ukraińskich mas, nasz słynny Petlura. Osmalona wiatrami podłużna twarz z bystrymi oczyma przykuwa uwagę. Wypisane są na niej trudy ostatnich lat. Krótkie zdania,urywane wypowiedzi mówią początkowo o zmęczeniu, ale po chwili nabierają metalicznego dźwięku i siły. Po raz pierwszy zrozumiałem tajemnicę popularności Atamana. Wyobrażam go sobie wśród tłumu, który początkowo jest obojętny, potem zainteresowany, aż na koniec w zachwycie nosi Atamana na rękach. Powściągliwe satyryczne dygresje i zatroskana uwaga do słuchaczy zmuszają do swobody wypowiedzi i szczerości.

W piątek 28 lutego Symon Petlura przyjmował w Stanisławowie przedstawicieli cywilnej administracji i władz wojskowych. Spotkał się z Kostiem Lewickim, przyjął komendanta okręgowego Kołomyi setnika Teodora Prymaka. W swoim „Dzienniku” Iwan Boberski zanotował swoje spotkanie z Głównym Atamanem. W tym dniu przedstawiał mu szkice munduru UAG: tablice z naszywkami na rękawy autorstwa Lwa Lepkiego, odznaki na kołnierz autorstwa Osypa Kuryłasa, odznaki na naramienniki autorstwa Juliana Bucmaniuka i odznaki armii URL autorstwa Iwana Boberskiego. Uwagi Petlury, dotyczące tych odznak przytoczymy z „Dziennika”:

- Objaśniałem czapki. O mazepince powiedział: „Praktyczne nakrycie głowy”. Przy odznaczeniach „Za odwagę” powiedział: „Kozacy lubią takie rzeczy”. Powiedział też: „Na czapkę potrzeba herbu w emalii. Emaliowany krzyż przydałby się na odznaczenie uczestnictwa w wojnie”.

Odjeżdżał Petlura ze Stanisławowa po obiedzie w piątek 28 lutego o godz. 15:00. Na dworcu odprowadzały go liczne tłumy i oddział kompanii reprezentacyjnej wojska UAG. Żegnali go przedstawiciele rządu Jewhen Petruszewycz i Sydor Hołubowycz oraz setnik Petro Bubela. Na pożegnanie Symon Petlura zwrócił się do ludności ZURL z zapewnieniem poparcia i nadesłania tu z Naddnieprzańskiej Ukrainy tak koniecznej żywności. Ani w gazecie „Republika”, ani w „Dzienniku” Boberskiego nie podano miejsc, które Petlura odwiedził w czasie swego pobytu w Stanisławowie w lutym 1919 roku.

Kazanie kapłana podczas uroczystego nabożeństwa i poświęcenia pociągu pancernego „Karmeluk”, 5 września 1920 r.

W czasie wojny polsko-ukraińsko-bolszewickiej 1920 roku armia URL była zmuszona wycofać się pod naciskiem Armii Czerwonej na tereny woj. stanisławowskiego i przyjąć obronę na rzece Dniestr. To właśnie wówczas Symon Petlura wybrał na lokalizację sztabu swojej Armii stację kolejową Chryplin koło Stanisławowa. Jak wspominał jeden z kadetów Armii URL w „Kronice Czerwonej Kaliny” nr 10 za rok 1931, oddziały kadetów URL wycofywały się z Kamieńca Podolskiego 10 lipca 1919 roku. Z Horodenki wywieziono ich pociągami do Jasła. Ataman jednak życzył sobie, aby kadetów umieścić bliżej linii frontu. Wobec tego 25 lipca 1920 roku kadeci przybyli do Chryplina. Tu miał miejsce apel, podczas którego Symon Petlura w asyście premiera URL Wiaczesława Prokopowicza dokonał przeglądu szeregów kadetów. Szkołę kadetów ulokowano w Stanisławowie przy ul. Gołuchowskiego (ob. Czornowoła) w dawnym więzieniu „Dąbrowa”.

Podczas poświęcenia pociągu pancernego „Karmeluk” meldunek składa gen. A. Udowidczenko. Za Głównym Atamanem stoją: por. Czarnecki, premier rządu URL W. Prokopowicz, dowódca wojsk URL, gen. por. M. Omelianowycz-Pawlenko, po prawej od niego – gen. URL A. Zawhorodzki, za nimi minister dróg URL inż. S. Tymoszenko. Po lewej od marszałka Józefa Piłsudskiego – płk. URL J. Jefremiw i gen. URL A. Kuźniński. Zdjęcie z archiwum chor. F. Hrinczenko

Według nas, Symon Petlura przybył do Chryplina w połowie lipca 1920 roku i przebywał tu z przerwami związanymi z wyjazdami na front, do końca 1920 roku. Gdy czerwoni kozacy Witalija Prymakowa zajęli Stryj odcinając 23 sierpnia 1920 roku Stanisławów od połączenia kolejowego na jakiś czas, sztab URL przeniósł się na krótko do Kołomyi. Do Chryplina powrócił znów pod koniec sierpnia.

W okresie 20-25 września 1920 roku Główny Ataman przebywał na froncie na rubieżach Dniestru, po czym wrócił do Chryplina. A już 30 września przeniósł się ze swym sztabem do Kamieńca Podolskiego.

Interesujące są wspomnienia o codziennym życiu Petlury podczas pobytu na stacji w Chryplinie, odnotowane przez pracownika wydziału informacji chorążego URL Stepana Magalasa „Roku Pańskiego 1920 w Chryplinie nad Bystrzycą”. Zostały one opublikowane w Kanadzie w ukraińskim czasopiśmie „Drogowskaz” w nr 13 za rok 1966.

Uroczyste nabożeństwo i poświęcenie pociągu pancernego „Karmeluk”, 5 września 1920 r.

Stacja Chryplin jako dyslokacja sztabu wybrana została nieprzypadkowo, była bowiem wielkim węzłem kolejowym. Sztab mieścił się w pociągu, który składał się z wagonów osobowych i towarowych. Mieściły się tu kancelaria Głównego Atamana, wydział operacyjny Armii URL, na czele którego stał generał porucznik Mychajło Omelianowycz-Pawlenko, oddział kontrwywiadu Armii płk. Mykoły Czebotariwa, oddział informacji, oddział ochrony sztabu oraz administracja i jednostki gospodarcze. Według wspomnień Stepana Magalasa:

– Cały ten pociąg sztabowy zajmował bocznicę kolejową obok stacji przy drodze, prowadzącej do rzeki Bystrzycy. Droga ta obsadzona była wielkimi wierzbami i sadami i prowadziła na plażę nad Bystrzyca. Było to ładne i zaciszne miejsce. Nasi żołnierze z Oddziału Ochrony i urzędnicy sztabu mieli przyjemność pluskania się i pływania w chłodnych wodach Bystrzycy.

Po tej drodze codziennie przechadzał się Główny Ataman Symon Petlura w towarzystwie swego adiutanta ppłk. O. Docenki i… swego ulubionego psa Jurka. Czasem Głównemu Atamanowi towarzyszył gen. M. Omelianowycz-Pawlenko lub inni generałowie, przybywający tu z frontu. Zdarzało się i tak, że wcześnie rano z teczką pod pachą, wspierając się na lasce, Główny Ataman wychodził ze swego wagonu sam, jedynie ze swoim psem Jurkiem. Siadał wówczas pod jedną z wierzb i pisał. Tak powstała słynna odezwa do ludności Ukrainy przed wyruszeniem Armii URL za Zbrucz. Została później wydrukowana w pamfletach i przekazana przez front dla rozpowszechnienia jej wśród ludności, czym zajął się nasz wydział informacji.

Po godzinach urzędowania wszyscy wychodzili ze swoich wagonów i śpiewali różne wojskowe i historyczne pieśni. Miało się wrażenie, że śpiewał dobrze wyszkolony chór podzielony na głosy. Często tym śpiewom przysłuchiwał się i Główny Ataman. Czasem podchodził do śpiewających, by ich pochwalić. Jego ulubioną pieśnią była „Oj, cóż bo to za kruk”. Wiedząc o tym, chłopcy śpiewali ją często.

W czasie stacjonowania na stacji Chryplin Symon Petlura przygotował i wydał wiele rozkazów dla oddziałów Armii URL oraz listów i telegramów do polskiego rządu i Józefa Piłsudskiego. W tym czasie w Stanisławowie ukazywały się ukraińskie gazety: „Kozacka Dumka” organ Armii URL, „Ukraina” i „Ukraińskie Słowo”. Ta ostatnia ukazywała się prawie do końca listopada 1920 roku.

Pociąg pancerny „Karmeluk” na peronie stanisławowskiego dworca, 5 września 1920 r. Kadr z kroniki PAT

Komendantem Stanisławowa w tym czasie był płk. Mychajło Szulajew. Ważnym wydarzeniem w stosunkach pomiędzy Armią URL i Wojskiem Polskim było spotkanie na dworcu w Stanisławowie Głównego Atamana Armii URL z Naczelnym Wodzem WP marszałkiem Józefem Piłsudskim. Spotkanie miało miejsce 5 września 1920 roku i odbyło się z okazji poświęcenia pociągu pancernego Armii URL „Karmeluk”. 22 sierpnia 1920 roku podczas walk w okolicach Jezupola pociąg najechał na minę i wykoleił się. Został jednak szybko naprawiony w warsztatach kolejowych Stanisławowa. W tych warsztatach wyprodukowano również trzy wagony pancerne do pociągu „Zaporożec”, który formowany był w Czortkowie.

Pociąg pancerny „Karmeluk” w zbliżeniu. Kadr z kroniki PAT

Na początku powitania na peronie ustawili się w szeregach kadeci URL, a z czasem dołączył do nich Symon Petlura. Powitano gościa, po czym miało miejsce nabożeństwo w obrządku prawosławnym, podczas którego poświęcono wyremontowany pociąg pancerny. Na zakończenie przed obu dowódcami przemaszerowali kadeci. Zrobiono kilka pamiątkowych zdjęć na peronie i w wagonie kolejowym. Interesujące jest to, że na jednym ze zdjęć znalazł się ulubiony pies Petlury Jurko. Jest dobrze widoczny.

Petlura i Piłsudski odbierają 5 września 1920 r. defiladę kadetów URL na peronie stanisławowskiego dworca. Po prawej widoczny jest pies Petlury Jurko

Uroczystość została sfilmowana przez dziennikarzy Polskiej Agencji Telegraficznej (PAT). Film zachował się do dziś. Po uroczystości wydane zostało przyjęcie, na którym dziennikarz „Kozackiej Dumki” tak się spił, że następnego dnia został zdegradowany do stopnia szeregowca. Po przyjęciu miało miejsce osobiste spotkanie Piłsudskiego z Petlurą. O czym rozmawiali w cztery oczy – do dziś nie wiadomo.

Roman Czorneńki
Petro Hawryłyszyn

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2021 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.