Rok 1920: Pamięć podczas pandemii – nowe wydanie

-a A+

Tym razem przedstawiam przedostatnią część informacji, które ukażą się w wydaniu specjalnym Konsulatu Generalnego RP we Lwowie o miejscach pamięci z roku 1920 na terenach objętych opieką tej placówki dyplomatycznej.

Niewielka miejscowość Żółtańce, leżąca po drodze ze Lwowa do Łucka, stała się areną bitwy 19 sierpnia 1920 roku. W tym czasie Budionny jednak ugiął się pod rozkazami Tuchaczewskiego i skierował swoje siły na Lublin. Wycofał w ten sposób siły I Armii Konnej spod Lwowa. Oddziały 1 Dywizji kawalerii płk. Juliusza Rómmla dosięgły 4 Konną dywizję wroga, dowodzoną przez Fiodora Letunowa, pomiędzy Remeniowem a Żółtańcami. Polacy przypuścili dwa ataki na miasteczko. Prawdopodobnie podczas pierwszego ataku zginął Letunow (w okresie sowieckim ustawiono w tym miejscu potężny monument – dziś dekomunizowany). Polskie oddziały straciły w tych walkach około 80 żołnierzy zabitych i rannych.

W Żółtańcach, przy drodze na Kłodno Wielkie, po prawej pomiędzy zabudowaniami można odszukać niewielki stary cmentarzyk katolicki. Tu w czasach powojennych przeniesiono posąg Matki Boskiej, stojący wcześniej w centrum miasteczka.

Na cmentarzu są nagrobki o wysokiej wartości artystycznej. Jeden taki stoi na grobie powstańca styczniowego. W ziemi leży kamienna płyta z napisem „Cześć polskim bohaterem 1920 roku” i krzyż. Jest to właśnie miejsce pochówku kawalerzystów Rómmla. Niestety wymaga odnowienia i zapewnienia mu należytego szacunku.

W tymże dniu – 19 sierpnia 1920 roku – gdy polska kawaleria wypierała z Żółtaniec 4 Dywizję Kawalerii Budionnego, pod miejscowością Horpin (nie mylić z Chorupaniem na Wołyniu, również znanym z walk z bolszewikami) leżącą o 5-6 km na wschód od Żółtaniec, rozegrała się tragedia. Prawdopodobnie oddział kawalerii Rómmla tak zapędził się w pogoni za bolszewikami, że został przez nich otoczony. Niektórzy żołnierze zginęli w walce, niektórzy poddawali się po wyczerpaniu nabojów, ale bolszewicy nikogo nie oszczędzili – zasiekli wszystkich szablami, a ich mundury zabrali.

17 sierpnia 2013 roku został uroczyście otwarty pomnik na mogile poległych. Na płycie wyryto nazwiska, które udało się ustalić: podpor. Czesław Kostkowski, podchor. Eugeniusz Karasinowski, podchor. Adam Wyżykowski, szer. Jan Budy i 93 innych żołnierzy WP. Granitowy krzyż stoi pośród pola, o blisko kilometr na północ od wsi. Punktem orientacyjnym mogą być ruiny kościoła ss. benedyktynek Opieki NMP z 1899 roku, leżące nieco po prawej od mogiły.

Jednym z najlepiej zachowanych miejsc pochówku żołnierzy WP z 1920 roku jest kwatera wojskowa na miejskim cmentarzu w Łopatynie. Miasteczko znalazło się w ogniu walk o Brody i kolejnych walk z I Armią Konną Budionnego, idącą w kierunku Lwowa. 14 sierpnia na podejściach do miasta w okolicy zwanej Cyganówka miała miejsce walka 60 polskich piechurów z przeważającymi siłami wroga. Otoczeni przez konnicę, wystrzeliwszy wszystkie naboje, zostali zasieczeni szablami.

W okolicach Łopatyna toczyły się walki, w których brali udział polscy kawalerzyści z 1 Pułku Józefa Piłsudskiego, ułani 1, 8, 9, 11, 12, 14 i 16 pułków i piechota z 12, 19, 20 i 65 pułków, 16 pułk artylerii i 2 i 39 pułki strzeleckie. Poległych grzebano na miejscowych cmentarzach i zwożono też do Łopatyna. Pod potężnym obeliskiem w kwaterze wojskowej spoczywa 135 żołnierzy WP. Obelisk ten powstał w 1926 roku. Zdobi go postać orła, krzyż Virtuti Militari i napis „Pro Patria”. Obelisk otaczały mogiły z krzyżami. Po wojnie komuniści zrujnowali kwaterę, zbito orła i krzyż. Dopiero w 1994 roku ruszyły tu prace remontowe, prowadzone przez polskie organizacje. Ostatecznie remont całej kwatery sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Prace prowadziła fundacja Mosty do 2017 roku. Z przyczyn niezależnych nie udało się odtworzyć szeregów krzyży na grobach pod obeliskiem.

Koło grobu gen. Józefa Dwernickiego jest oddzielny pochówek kawalerzysty Tadeusza Witkowskiego z 1 Pułku Szwolerzerów, poległego 27 lipca 1920 roku pod wioską Zawidcze.

Od 11 do 13 sierpnia 1920 roku na froncie od Buska do Sokala toczyły się ciężkie walki. Bolszewicy zajęli Sokal 11 sierpnia, ale po kilku dniach i po krwawych walkach, gdy z czerwonymi walczono wręcz, miasto opuścili. Jednak 19 sierpnia WP znów utraciło miasto.

Po zakończeniu walk w obronie Zamościa 31 sierpnia Armia Czerwona wycofywała się na wschód. Jednak linię Bugu, przechodzącą przez miasto utrzymywali do ostatniego. 8 września czerwoni umocnili się na tej linii i w kolejnym tygodniu miasto przechodziło kilka razy z rąk do rąk. Działała tu grupa operacyjna gen. Żeligowskiego, bronili zaś miasta kozacy dońscy esauła Jakowlewa i brygada baszkirska. 12 września, po kolejnym zajęciu miasta przez WP, bolszewicy wszystkimi siłami starali się odebrać miasto, rzucali na miasto ostatnie siły, w tym i pociąg pancerny spod miejscowości Tartaków. Jednak zostali odparci.

Na miejscowym cmentarzu (na wprost od wejścia), oprócz mogiły powstańców styczniowych jest kwatera polskich żołnierzy z lat 1918-1919. Jednak, jak wynika z dokumentów archiwalnych, pochowano tu również 7 znanych z nazwiska żołnierzy WP oraz kilku nieznanych, poległych we wrześniu 1920 roku. W okresie komunistycznym tablice na tych pochówkach zostały zniszczone, ale odnowiono je w naszych czasach. Niestety nie podano, że spoczywają tu też żołnierze z 1920 roku.

Dawna stolica hetmana Żółkiewskiego, Żółkiew, została zdobyta przez konnicę Budionnego gdy po 20 sierpnia 1920 roku zmierzał spod Lwowa na Lublin. Operacyjna grupa płk. Jastrzębskiego, składająca się z 1 Dywizji Szwoleżerów i 5 Dywizji Piechoty, zmuszona została do wycofania się z walkami w kierunku Rawy Ruskiej. 30 sierpnia przegrupowane oddziały polskie ruszyły do kontrnatarcia. W rejonie Żółkwi działała 5 Dywizja Piechoty, która podporządkowana została gen. Jędrzejewskiemu. Przeciw niej stała brygada kawalerii Kotowskiego. Tym razem wielkich potyczek nie było, bo czerwoni bez walki wycofali się na linię Bugu.

Na miejskim cmentarzu w Żółkwi można odszukać mogiłę 35 nieznanych polskich żołnierzy, których ciała miejscowa ludność zebrała po polach pod miastem, po jego zajęciu przez bolszewików. Świadczy o tym metalowa tablica na grobie. Obok – jeszcze jeden grób z tablicą: „Kuśnierz Bronisław, szeregowy, 1920”. Mogiła znajduje się na pagórku, nieco po lewej od głównej alei.

Dmytro Antoniuk
Tekst ukazał się w nr 23 (363), 15–28 grudnia 2020

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2021 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.